poniedziałek, 1 marca 2021
"Ożywiłem" babcię Alinkę. Szok.
sobota, 30 stycznia 2021
Dokumenty Lutka potwierdzające i uzupełniające informacje z poprzedniego wpisu:)
We wczorajszym wpisie o Stowarzyszeniu Mechaników Polskich z Ameryki i związku Lutka z tymże Stowarzyszeniem napisałem, że w latach 1936 - 1944 brat Henia pracował w Wytwórni Silników, Obrabiarek i Narzędzi w Pruszkowie, która Stowarzyszeniu podlegała. I jest to zgodne z prawdą, ale... w czasie wojny nazwa fabryki ulegała zmianom. Od końca 1939 czyli od momentu rozpoczęcia niemieckiej okupacji, nazwa zmieniła się na: Werkzeugmaschinenfabrik Vereinigung Polnishe Mechaniker aus Amerika A.G. Pruszkow uber Warschau. I nazywała się tak do końca 1942 roku. Od 1943 fabryka zmieniła nazwę na: Warschauer Vereinigte Maschinenfabriken (WaVerMa) G.m.b.H. Zweigwerk Pruszkow.
Oczywiście Lutek cały czas tam pracował. Powiem więcej, najpierw jako robotnik, potem awansował na stanowisko kierownika wypożyczalni (czego, nie mam pojęcia) i w końcu na stanowisko kierownika.
Zapytacie, skąd to wszystko wiem? Śpieszę z wyjaśnieniem. Po prostu mam Ausweis fur Benutzung von Arbeiterwochenkarten czyli Legitymacje do korzystania z biletów robotniczych tygodniowych Lutka z lat 1942 i 1943. Przecież wtedy mieszkał w Mińsku Mazowieckim i jakoś musiał dojeżdżać do Pruszkowa. A że Niemcy to dokładny i porządny naród, na takiej Legitymacji jest wiele ciekawych informacji.
Zobaczcie sami;)
piątek, 29 stycznia 2021
Wyjaśnienie wątpliwości związanych ze Stowarzyszeniem Mechaników Polskich z Ameryki.
Niedawno popełniłem wpis z pocztówkami adresowanymi do Lutka (brata Henia). W adresie dwóch było zagadkowe "Stowarzyszenie Mechaników ". Trochę poszukałem i już wiem, że Towarzystwo Mechaników Polskich w Ameryce powstało w grudniu 1919 r z inicjatywy Koła Studentów Wydziału Rzemieślniczego na Uniwersytecie w Toledo (stan Ohio), z profesorem tegoż uniwersytetu, inż. Aleksandrem Gniazdowskim, na czele. W chwili założenia liczyło ono 500 członków i dysponowało kapitałem w wysokości miliona dolarów. W dwa lata później liczba członków wzrosła do 1400, a kapitał do 3 milionów dolarów. W 1920 r. Stowarzyszenie wysłało do Polski swych przedstawicieli i kupiło między innymi zdewastowane w czasie I wojny budynki fabryki Józefa Troetzera w Pruszkowie. W 1923 roku powołano do życia spółkę pod nazwą „Stowarzyszenie Mechaników Polskich z Ameryki Spółka Akcyjna”. W latach 1936 - 1944 Lutek pracował w Wytwórni Silników, Obrabiarek i Narzędzi w Pruszkowie, która podlegała Stowarzyszeniu Mechaników Polskich z Ameryki SA. Trochę się wyjaśniło;)
W nawiązaniu do tego przydługiego wyjaśnienia zamieszczę odnalezione zdjęcie Lutka
(stoi po lewej stronie), być może w pruszkowskiej fabryce;)
Imieninowa kartka dla Henia od Alinki z siostrami;)
Kilkanaście dni temu przy okazji Dnia Babci i Dnia Dziadka, składałem Heniowi imieninowe życzenia (imieniny 19.01). Dziś znalazłem kartkę pocztową datowaną 19. stycznia 1929 roku z życzeniami imieninowymi dla Henia od Alinki i jej sióstr. Nie wiedziałem, że dziewczyny miały takie poczucie humoru:)
Oto ona:
poniedziałek, 25 stycznia 2021
Nowe dokumenty świadczące o zesłaniu Henia na roboty do III Rzeszy.
Osoby śledzące mojego nieregularnie i chaotycznie pisanego bloga, pamiętają zapewne wpis z 2 kwietnia 2015;) TU, w którym pokazałem świąteczną kartkę wysłaną przez Henia w marcu 1942 roku z robót w III Rzeszy do brata Lutka. Dlaczego o tym przypominam? Ano dlatego, że moja wiedza na temat wojennych losów dziadka była praktycznie żadna. Widziałem tylko, że był zesłany do bauera w Winterborn.
Ale dziś, przez przypadek odnalazłem w Archiwum Cyfrowym "Arolsen Archives" prowadzonym przez organizację International Center of Nazi Prosecution, kilka dokumentów na których widnieje nazwisko Henia. Poszerzają one nieco naszą wiedzę o wojennych losach dziadka.
Dowiadujemy się z nich między innymi, że dziadek był jeńcem wojennym (Kriegsgefangene), a nie cywilnym (Zivilgefangene). Czyli został aresztowany jako żołnierz broniący swojego kraju, a nie aresztowany np. w czasie łapanki cywil.
Druga nowa informacja, to miejsca i dane osób u których dziadek pracował. A wiec, najpierw Henio był w Winterborn u Pana Otto Zergera. A od 1 czerwca 1942 pracował w miejscowości Unkenbach u Theodora Nessela. Co ciekawe planowano, że będzie tam pracował, uwaga!!!, do 8 stycznia 1949 roku. Niedoczekanie!!!!
Zobaczmy co znalazłem;)
Dokument 1.
Henio, o przepraszam Heinrich, wpis nr 18. (mamy tu jeńca wojennego, Winterborn i Otto Zergera)
Dokument 2.
I ponownie Heinrich, wpis nr 18 i jest Pan Otto Zerger.
Przy okazji zwrócę uwagę na pieczątkę pod dokumentem. Rozszyfrowałem skróty i jest to:
Kgf.Arb.-Kdo. 646 czyli Kriegsgefangene Arbeitskomando - Jeniecki obóz pracy. Nr 646 to zapewne numer kolejny gospodarstwa rolniczego zatrudniającego robotników przymusowych.
Ponownie Heinrich;) pod nr 18 i ponownie Pan Otto Zerger
Dokument 4.
Tu mamy miejscowość Unkenbach i zaplanowany pobyt od 1 czerwca 1942 do 8 stycznia 1949. Nie przewidzieli bandyci, że wojna może się skończyć wcześniej. I to nie po ich myśli.
czwartek, 21 stycznia 2021
Serdeczności imieninowe dla Henia oraz życzenia z okazji Dnia Babci i Dziadka;)
Krótki wpis z dwóch okazji. 19 stycznia Henio miał imieniny. A dziś (21.01.) Dzień Babci, a jutro Dzień Dziadka. Tak więc dla wszystkich obchodzących te święta najserdeczniejsze życzenia. A dla mnie... chwila zadumy i wspomnień. I jeszcze zdjęcia pasujące do wpisu;) Na drugim zdjęciu jestem też ja:)























